-Czemu mnie to
spotkało?-spytała po raz n-ty brunetka, spoglądając ukradkiem w
lustro stojące obok niej.
-Sama się
zgodziłaś.-odpowiedziała jej blondynka.-Ja tylko cię spytałam.
Dziewczyna, siedząc
na łóżku, przyglądała się poczynaniom swojej nowej służącej.
Poprawiła odruchowo bandaż na szyi. Nie była jeszcze do niego
przyzwyczajona. Służąca powoli kończyła ją pakować. Po chwili
do pokoju weszła inna dziewczyna.
-Powóz jest już
gotowy panienko.-powiedziała.
-Dziękuję. Możesz
odejść.-służąca posłusznie opuściła pomieszczenie.
-Kto to był
panienko?-spytała zaskoczona brunetka.
-Odpowiadając na
twoje pytanie. Ta dziewczyna to pokojowa mojej młodszej siostry,
Paula.
Brązowooka
skończyła pakować swoją panią. Zaniosła jej bagaże do powozu i
otworzyła drzwi przed blondynką. Ta usiadła i pożegnała się
jeszcze szybko z rodzicami i rodzeństwem.
-Nie zapominaj, że
jesteś z rodu rycerzy brytyjskich i jedziesz tam z woli Królowej,
przygotować swojego kuzyna do roli męża twojej
siostry.-przypomniała jej matka.-Nie przynieś wstydu rodzinie.
Skinęła lekko
głową. Po chwili razem ze służącą jechały w nieznanym
kierunku.
-Dokąd jedziemy
panienko?
-Do posiadłości
Phantomhive.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz